Forum Dyskusyjne PPJK

Forum Żeglarzy Pucharu Polski Jachtów Kabinowych
Zobacz również: Strona główna PPJK
Teraz jest piątek, 21 września 2018, 04:51

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Po sezonie 2014
PostNapisane: niedziela, 21 września 2014, 18:53 
Offline
Duża Gaduła

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 16:12
Posty: 174
Lokalizacja: Gdańsk
Jesteśmy po sezonie i po finale 2014. I myślę, że warto co nieco pogadać na temat tego co było, mając nadzieję, że będzie lepiej. Przed nami długie jesienno - zimowe wieczory. Zapraszam do dyskusji.....


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 22 września 2014, 23:47 
Offline
Duża Gaduła

Dołączył(a): wtorek, 15 grudnia 2009, 01:09
Posty: 196
Lokalizacja: Warszawa
Ja dużo zyskałem w sezonie, choć nie pływałem w każdych eliminacjach. Sprowadziliśmy parę nowych załóg. Było fajnie.
Widać, że decydenci słuchają naszych głosów: wiele błędów z poprzednich sezonów poprawiono.

Marzą mi się żagle dodatkowe...

No i ciągle marzy mi się dyskusja pt "quo vadis PPJK". Jaka ma być strategia rozwoju na najbliższe lata i jakie kroki ku jej realizacji... Ja bym widział PPJK jako bardzo zaawansowany cykl regat dla ścigantów, którzy "wyrosli" z regat podwórkowych (mazurskich czy innych). Co nie znaczy, że zabronić startu wszystkim chętnym, lecz iść do przodu - przyspieszając nasze jachty oraz zwiększając poziom rywalizacji. Ale to tylko moje widzimisie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 23 września 2014, 11:59 
Offline
Wielka Gaduła

Dołączył(a): środa, 28 lipca 2004, 11:32
Posty: 389
Lokalizacja: Krakow
Poziom sportowy niewątpliwie rośnie, można powiedzieć, że poziom organizacyjny również. Wiele rzeczy rozwija się w dobrym kierunku... ale jest też regres. Jak każdy Polak mam ochotę ponarzekać :D , mam nadzieję, że konstruktywnie:
1. Coraz mniej startujących w większości klas. Popatrzcie na klasę T1. To najliczniejsza grupa jachtów w Polsce, mogło by ich startować dziesiątki (różne Sportinki, Sasanki, Focusy, Corvetki, Pegazy, Calibry, Marinery czy inne nieduże łódki), a tymczasem nie udaje się zebrać klasy na Mistrzostwach Polski. Dramat! To jeden z głównych tematów do poprawy. Promocja imprez i uatrakcyjnienie ich dla wszystkich uczestników... bo ostatnio Puchar Polski Jachtów Kabinowych robi się imprezą elitarną, a nie masową. To skomplikowane zjawisko, zapewne wieloczynnikowe, ale trzeba o tym zacząć rozmawiać.

2. Ilość imprez pucharowych i terminarze. Osobiście uważam, że wielką zmianą na minus (nie pierwszy rok) jest fakt rozgrywania Długodystansowych Mistrzostw Polski w dwa dni. To nie są dwa dni, tylko jeden dzień regat + jeden lub dwa wyścigi w niedzielę. Kiedyś gdy ta impreza była 3 dniowa, to ludzie przyjeżdżali dla spędzenia wspólnie czasu, dla ilości wyścigów, itp. Zarzeczewo to jedno z moich ulubionych miejsc, bo bardzo dobry akwen i świetni ludzie, dlatego tym bardziej mi żal tego klimatu imprezy. Uważam, że najważniejsze imprezy w sezonie powinny być trzy dniowe. Jeśli nie ma możliwości zrobić tego na Włocławku, to niech ta impreza dalej nazywa się Anwil Cup, a Długodystansowe trzeba pozwolić zorganizować komuś innemu. Da się to rozegrać na innych akwenach. Przykładowo na Jezioraku, gdzie akurat jest jeden z najlepszych organizatorów... a akwen też niezły, szczególnie dalej koło Siemian. To tylko przykład, nie propozycja.
Kolejna sprawa to terminy regat. Ja wiem, że to bardzo skomplikowana sprawa... sam parę razy byłem organizatorem. Niemniej wczesną jesienią jest dużo atrakcyjnych imprez w Polsce, a warunki żeglugowe często lepsze niż w lipcu, czy sierpniu. Puchar Polski praktycznie kończy się w Iławie na koniec sierpnia. Kiedyś finał był w październiku, nie we wrześniu.

3. Startowałem w tym roku już w 9-ciu imprezach, różnych, bo tylko dwie PPJK (właściwie to w jednej, bo w drugiej nie z mojej winy nie wystartowałem). Kiedyś było tak, że jak jechałem na imprezę Pucharową, to miałem gwarancję lepszej organizacji, większej ilości wyścigów, dobrego sędziowania i dobrej oprawy regat (poczęstunek, slip, dźwig, itp). Sęk w tym, że dziś mam odwrotne odczucia. Nie chcę powiedzieć, przez to, że wszędzie było źle, bo niektóre imprezy jak choćby Iława (na której nie byłem w tym roku) wciąż wyznaczają wysokie standardy, ale świat idzie do przodu. Wiele imprez nie pucharowych jest organizowanych na wyższym poziomie i mają lepszą promocję oraz oprawę medialną. Nafta Cup, czy Cypel na Solinie (84 jachty) to imprezy lepiej zorganizowane niż cokolwiek, w czym braliśmy udział PPJK przez ostatnie lata. Nie wspominając o imprezach producenckich jak Northman Cup, czy Phobos Cup, gdzie jest zawsze fotoreporter, kamera, a prowadzeniem regat zajmują się radiowcy - profesjonaliści.

4. Różny poziom sędziowania regat. Ja jeżdżę od wielu lat na różne regaty, nie tylko w Polsce. Praca sędziego w znaczący sposób wpływa na rywalizację na wodzie, a jeszcze bardziej na odczucia uczestników. Nawet najlepszy organizator regat traci w oczach uczestników i sponsorów, jeśli w czasie regat na skutek pracy sędziego pojawiają się jakieś komplikacje.
Nie powiem, było kilka dobrych przykładów. Tegoroczny sędzia główny na Włocławku zaskoczył mnie bardzo pozytywnie zarówno zaangażowaniem, jak i empatią. Nie wysyłał zawodników bez powodu na flautę, tylko w porcie powiesił AP, po inspekcji motorówką akwenu. Szacunek! Powinien częściej sędziować nasze regaty.
Podobnie Paweł Stoltzman na Solinie, który potrafił zrobić 8 wyścigów w dwa dni i jeszcze przestawiał trasę jak wiatr się zmieniał. Uczestnikom bardzo się to podobało.
Ale były też przypadki, gdzie sędziowie tak ustawili plan startów, że dłużej czekało się na wyścig, niż płynęło sam wyścig. Czasem mniej pracy dla sędziego to koszmar dla zawodników, a przecież sędzia jest w pracy, a nie na urlopie. Ustawianie trasy w miejscu niebezpiecznym dla jachtów z mieczami szybrowymi, co nie tylko mnie spotkało. Mimo uszkodzeń jachtów i wielu sygnałów uczestników sędzia nie przestawił (po pierwszym wyścigu) startu dalej od brzegu, mimo, że było to całkiem łatwe. Czyli sędzia świadomie narażał uczestników na uszkodzenie sprzętu lub zdrowia. Takie sytuacje powinny być piętnowane i eliminowane. Po takiej akcji sędzia nie powinien więcej sędziować imprezy PPJK.

5. Pomiary jachtów i praca mierniczych. To jeden z ważniejszych elementów naszej zabawy. Tyle lat walczyliśmy, żeby na ważniejszych regatach zawsze była waga i mierniczy, który umożliwi przeprowadzenie pomiarów i w konsekwencji protestów technicznych, a tymczasem mierniczych nie ma. Na Anwilu tę czynność wykonywali stażyści... przepraszam Inspektorzy Sprzętu. Problem w tym, że byli bardzo nieprecyzyjni. Gdybym nie był na pomiarze i nie podpowiadał jak mają żagiel złożyć i jak przyłożyć miarkę (podpowiadałem, nie dotykałem miary, ani żagli), to Sosna miałaby żagle większe o 1 m2. Więc nawet jak by pływał uczciwie, to by Sosnę wywalili! To nie ich wina, że nie potrafią tego dobrze zrobić. Zostali wstępnie przeszkoleni, ale nie nauczeni. Powinni pracować z mierniczym, żeby zdobywać staż, a następnie przystąpić do egzaminu. Wiem co piszę, bo dwie osoby po tym samym przeszkoleniu stażowało u mnie w tym roku na Solinie. Oboje choć powierzchnię żagli potrafią zmierzyć, to jeszcze nie nadają się na samodzielnych inspektorów sprzętu. Nie mierzyli wypukłości lików, szerokości głowic, itp. O wnętrzu jachtu nie wspominając. Są chętni i bardzo pozytywni, mają potencjał, ale na tym tyle. Wymagają praktyki.
Miałem w tym roku na powtórnym pomiarze żagle pomierzone przez Inspektorów Sprzętu i wyniki są inne od moich. To jest o tyle ważne, że wyniki innych mierniczych są niemal identyczne z moimi. Przykładowo łączna powierzchnia moich żagli mierzona przeze mnie wyniosła 30,43 m2, a Piotr Adamowicz znalazł tam 30,44 m2. Pomiar stażystów to 30,19 m2. W tym przypadku jest fajnie, bo łódka może ważyć mnie o około 30 kg, ale co jeśli będzie odwrotnie? To może doprowadzić do dyskwalifikacji uczciwie pływającego zawodnika, a tym samym do publicznej jego kompromitacji!
Nawet jeśli Inspektorzy Sprzętu powołani przez organizatora mają prawi dokonywać pomiarów, to uważam, że na mistrzowskich imprezach powinni być licencjonowani Mierniczowie. Zamiast powoływać ludzi chętnych do pomiarów to wyszkolmy licencjonowanych mierniczych. To znacznie lepsza droga.

6. Baza danych z pomiarów powinna być upubliczniona. W ten sposób wiele niemiłych dyskusji byłoby wyeliminowanych. To jest całkiem mało pracy. Wystarczy na stronie PPJK wprowadzić jedną pozycję :lista pomiarów jachtów, z plikiem Excel, który regularnie byłby uzupełniany. Wymiary, wynik, typ jachtu, nazwa jednostki, sternik i data pomiaru. Tyle! Ideałem byłoby świadectwo pomiarowe, które wciąż proponuje Piotrek Adamowicz... ale to wymaga więcej pracy. Uzupełnianie Excela o bieżące pomiary to moment.

7. Żagle dodatkowe. Myślę że po kilku latach gadania na temat żagli dodatkowych powinniśmy zacząć małymi kroczkami to wprowadzać. Nie mówię, że na wszystkie imprezy, ale powinny być imprezy na których żagle dodatkowe mogą się pojawiać. Jeśli nie podoba się to w wersji podziału na klasy, to można robić te regaty wg przelicznika opracowanego przez Jerzego Pieśniewskiego. Nie jest to ideał, bo żagiel dodatkowy jest tam przeszacowany, ale od czegoś trzeba zacząć. Dlaczego cały świat pływa na spinakerach i genakerach, a my na motyla?

8. Skład załóg. Kiedy wreszcie na liście wyników podawany będzie pełny skład załogi? Przecież to nie Wojciech Spisak wygrał Długodystansowe, tylko cała załoga jachtu Saturn 24. Ja bez nich nie istnieje, a jeśli sam ich nie przedstawię, to ich nazwiska nie pojawią się nigdy. Po co wpisujemy do zgłoszenia do regat skład załogi... tylko po to, żeby nie dało się w trakcie regat zmienić ilości uczestników? Prowadzący rozdanie nagród w przypadku trzech pierwszych miejsc może odczytać: pierwsze miejsce zajęła załoga jachtu XXX w składzie......

Jeśli kogoś tym tekstem uraziłem, to bardzo przepraszam, nie miałem tego na celu. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na kilka problemów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 17 października 2014, 19:18 
Offline
Napisał więcej niż raz

Dołączył(a): czwartek, 5 września 2013, 22:19
Posty: 4
Witam!Całkowicie i obydwiema pletwami podpisuję się pod listem Pana Wojciecha!
Chciałbym dodać jeszcze aby przyznawać ,,Blachy " za organizację regat również w odcieniach złota ,srebra i brązu.Są organizatorzy bardzo niedoceniani a kryterium ilości jachtów nie powinno być absolutnie czynnikiem decydującym.(chyba że zastosujemy przelicznik)
Również fakt kto i w jakich okolicznościach przyznaje tę blachę jest mi obcy.(Aby ocenić trzeba być)
Uważam iż blachę (mam nadzieję -blachy)powinni drogą głosowania przyznawać wyłącznie uczestnicy regat i to w jawnym głosowaniu czy to na forum czy na spotkaniu np w czasie Targów,włącznie z oficjalnym ogłoszeniem wyników.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL